Falbanek czar

Luty 9, 2010 Dodaj komentarz

Jak co wieczór oglądałam Fakty.
Tym razem jednak nie treści przekazywane telewidzom pochłonęły mnie bez reszty, a piękna bluzka, jaką miała na sobie Justyna Pochanke. Granatowe cudo ze stójką i poprzecznym żabotem. Doprawdy nie wiem, o czym pani Justyna mówiła do telewidzów ze szklanego ekranu tego wieczoru… :)

fot. Szara Myszka

Falbanki, żaboty, marszczenia to moje ulubione akcenty ozdobne damskiej garderoby. To dzięki nim sukienki, bluzki i spódnice zyskują efekt zwiewnej lekkości. Są też niezwykle wdzięczne i kobiece.

Dziś proponuję tournee po pełnej falbanek garderobie naszych rodzimych gwiazd i celebrytek.
Na początek zawsze świetnie ubrana Aneta Kręglicka i jej fenomenalna sukienka:

fot. kozaczek

Sporym wyczuciem i fantazją wykazała się też utalentowana aktorka Agata Buzek:

fot. zeberka

… oraz Justyna Steczkowska, z której pomysłami bywa różnie;) Jednego natomiast nie można jej odmówić – ma doskonałą figurę i wie, jak ją wyeksponować.

fot. kozaczek

Uroczo wygląda też soczyście zielona falbanka Agnieszki Szulim.

fot. zeberka

Edyta Górniak również przepada za żabotem. Warto zwrócić uwagę na całość tej kompozycji, widać, że tym razem piosenkarka zawierzyła komuś, kto miał dobry pomysł i dobrze. Jej własne pomysły często ocierały się o infantylizm i kicz.

fot. hity czy kity

Na uwagę zasługuje też czarna kreacja Moniki Brodki. Kołnierz pierrota – tylko dla bardzo młodych dziewczyn.

fot. kozaczek

Na koniec o tym jak NIE NALEŻY nosić falbanek:

fot. onet, zeberka, polki

Ale o tym pewnie każda z Was doskonale wie :) .

Kupuj, nie podnosząc się z kanapy!

Luty 5, 2010 1 comment

Zakupy czynione kilkoma kliknięciami komputerową myszą to znak naszych czasów. W świecie ciągłego pośpiechu, wiecznego niedoczasu i ponaglających telefonów, ciężko znaleźć czas i energię na wielki wypad do galerii handlowej. Bo przecież – żeby kupić coś naprawdę fajnego trzeba poświęcić niejedną godzinę.
Tymczasem można zaparzyć aromatyczną herbatę, nogi przyodziane w ciepłe skarpety wyciągnąć swobodnie na ławie i nie ruszając się z domu zafundować sobie małe odzieżowe co nieco.

Szara Myszka, fanka odzieży Nife, ma przyjemność i zaszczyt donieść, że ciuszki z metką tejże zyskały swoją własną półkę, własne miejsce w garderobie i własnych kilka wieszaków w kilku czołowych polskich butikach internetowych.
I tak, sukienkę, spódnicę lub bluzeczkę z żabotem od Nife nabędziecie w….

e-lady


olive.pl


garderoba.pl


kisskiss.pl


stylea.pl


Udanych zakupów w wygodnym, domowym dresie! :)
(Ja własnie poluję na pewną spódnicę…)

Domowa nasiadówka

Luty 2, 2010 2 komentarzy

Zaprosiłam do siebie długo niewidzianych, lecz dobrych znajomych. Jeszcze niedawno studiowaliśmy razem, dzieliliśmy ławkę, ściągi, kufel piwa. Dziś żadne z nas nie dysponuje taką ilością czasu, by pielęgnować tę cenną znajomość w wymiarze, jaki by nas zadowolił. Pojawiły się obowiązki, praca, ktoś założył własną firmę, ktoś inny zadbał o przedłużenie gatunku ;) .

Cieszę się na to spotkanie bardziej niż kiedykolwiek.

Postanowiłam dobrze przestudiować aktualnie panujące trendy, by odpowiednio zaprezentować się i stworzyć miła atmosferę domowej nasiadówki. Nie jesteśmy jeszcze na etapie sztywnego siedzenia przy obciągniętym wykrochmalonym obrusem stole, ale też nie wyobrażam sobie minimalizmu studenckiej libacji.

Zaczęłam od stołu.

fot. urzadzamy.pl, swiece-embrace, duni

Świece, lichtarzyki, podgrzewacze dają wspaniałą atmosferę niezależnie od pory roku i okazji.  Zimą natomiast są według mnie niezbędne.

Takie spotkanie opiera się głównie na niekończących się rozmowach. Dlatego muzyka powinna stanowić przyjemne tło do nadrabiania wiedzy na temat życia naszych niegdysiejszych przyjaciół.
Postanowiłam zaczerpnąć z klasyki.

fot. empik

Nie jestem zwolenniczką rzucenia słonych paluszków na stół, gdy zapraszam gości. Ale! Nie pasjonuje mnie też siedzenie w kuchni od wschodu słońca. Jak mawiali starożytni – najlepszym rozwiązaniem jest zawsze złoty środek.

Pośród wielu zakładek skrzętnie archiwizowanych w przeglądarce internetowej – mam również kilka dobrych serwisów kulinarnych. Dziś postanowiłam poszukać niepracochłonnych, lecz wykwintnych przekąsek.

Co sądzicie o tym? A o tym?  Z kolei tu będzie trochę roboty, ale myślę, że warto :)

No i wreszcie JA!
To nie żaden bal, ani biznesowa kolacja, nie imieniny cioci Jadwini, również nie bankiet. Właściwie nie musimy myśleć o tym, co wypada. Spotykamy się z dobrymi znajomymi, więc jedyne czego nie wypada, to mieć na sobie dresowych spodni.
Ubierzmy się szykownie, lecz luźno jednocześnie.

Wybieram zatem dżinsowe rurki od Hush Puppies.

fot. luxlux

Do tego seksowny, lecz nie krępujący ruchów top od Nife.

fot. Nife

Nie chcę rezygnować z wygody kapci, ale przecież nie założę ich na tę okazję.
Z pomocą nadchodzą posiłki od H&M :) . Oto wygodne jak domowe obuwie, a zarazem eleganckie, amarantowe baleriny.

fot. chce to

Paznokcie maluję na soczystą żółć.

fot. polki.pl

Chcę przełamać nieco swój ładny, lecz dość zachowawczy kolorystycznie zestaw. Poza tym żółty bardzo lubi towarzystwo amarantu!

Ach, niechże już nastąpi weekend!

Baw się pysznie!

Styczeń 29, 2010 1 comment

Było już u kreacjach karnawałowych, ale słowem nie wspomniałam o karnawałowych drinkach. Warto zainwestować w rozmaite składniki, tak, by pić z fantazją i smakiem.
Jak już pisałam – skoro ilość wraz z postępującą dorosłością odchodzi w niepamięć, postawmy na jakość, a ta nie znosi kompromisów.

Osobiście nie przepadam za zbyt słodkimi trunkami. Oto moje (wypróbowane!:)) sposoby na szykowne i przepyszne celebrowanie karnawału:

fot. grono

Martini. Wstrząśnięte niemieszane ;)

Receptura:
50 ml ginu,
100 ml wytrawnego martini,
zielona oliwka,
skórka cytrynowa,
lód

fot. uwielbiam.pl

Kolejna propozycja to wytworny Gin Punch.
Znam wiele jego odmian i kombinacji, jednak odkrywszy niegdyś tę z bazyliowym aromatem, zakochałam się i wiem już, że jest najlepsza.

Receptura:

75 ml ginu,
150ml toniku,
kilka porwanych listków świeżej bazylii
dwie ćwiartki limonki
pokruszony lód

Kolejnym doskonałym drinkiem jest Tequila Sunrise. Doskonały o tej porze roku, ze względu na przystępną cenę cytrusów, które świeżo wyciśnięte, są niezbędnym składnikiem trunku.

fot. leonardo siegen

Receptura:

50 ml srebrnej tequili,
100 ml soku ze świeżej pomarańczy,
10 ml grenadyny
plasterek pomarańczy
gałązka melisy
pokruszony lód

Connaught Martini to z kolei ostatni krzyk mody. Drink ów dotarł do nas z Wielkiej Brytanii i muszę przyznać, że Brytyjczycy dobrze zrobili, dzieląc się z nami przepisem. Znów będziemy potrzebować świeżych pomarańczy.

fot. sheckys

Receptura:

50 ml wódki Wyborowej,
10 ml Campari,
sok z 1 pomarańczy ,
1/4 papryczki chilli,
łyżeczka dżemu z owoców tropikalnych (rozgniatamy z chilli),
kilka kostek lodu.

Uwaga, może być pikantnie!

Na deser, a deser determinuje słodycz, proponuję jeden z nielicznych słodkich drinków, które polecam z czystym sumieniem oraz cieknącą ślinką ;)

fot. kobieta byc

To Pan Ogórek, napój, którym raczyłam się z koleżankami ostatniego Sylwestra. Można go modyfikować rozmaicie, jedno natomiast jest pewne – nie może zabraknąć świeżego ogórka.

Receptura:

50 ml wódki Gorzkiej Żołądkowej,
10 ml soku ananasowego,
100 Sprite,
pokruszony lód,
kilka plasterków świeżego ogórka.

Smakowitej zabawy!

fot. interia

Użyteczność w parze z pięknem

Styczeń 26, 2010 Dodaj komentarz

Pragmatyzm w modzie koncentruje się właściwie na modelowaniu kobiecej sylwetki. Gorsety mają sprawić, że beczułkowaty korpus nabierze smukłości, ustanowi widoczną talię. Biustonosz push-up spowoduje, że piersi będą znów na swoim miejscu, a nawet nieco wyżej, zyskają okrągły apetyczny kształt, a te niewielkie – miseczkę więcej.

Jest tego więcej – obciskające majtki, modelujące rajstopy, odpowiednio skrojone, korygujące niedostatki figury spodnie, bezszwowa bielizna, silikonowe wkładki

To wszystko ma znaczenie czysto praktyczne, naturalnie może być przy okazji ładne, ale przede wszystkim musi dobrze spełniać swoją funkcję.

fot. Dziennik, Daily mail, Pandorachoice, e-lady, Fashion now

Jednak to nie wszystko, co wymyślono, aby było ładnie a zarazem praktycznie.

Ostatni modowy wynalazek nie dotyczy tuszowania niedoskonałości sylwetki.

Nowosolska firma Omni Modo właśnie wypuściła na rynek torbę „Pro solar”, która przy pomocy energii słonecznej naładuje nasz telefon komórkowy. Torba wyposażona jest w panel słoneczny, akumulator oraz kabel z zestawem końcówek do wybranych urządzeń. Dzięki temu w każdej chwili możemy mieć zapewniony stały dostęp do energii,  w związku z czym nie grozi nam utrata kontaktu z bliskimi w przypadku rozładowania baterii.

fot. Strefa Biznesu

Co Wy na to?

Czy znacie jeszcze jakieś elementy garderoby nie służące jedynie ozdobie, bądź ochronie przed zimnem? Jestem bardzo ciekawa Waszych propozycji.
(I nie – nie mam tu na myśli czapeczki z wiatraczkiem, w której wuj Eugeniusz nawozi grządki na swojej działce :) )

Więcej o rewolucyjnej torbie – tutaj.

Cudze chwalicie…

Styczeń 22, 2010 1 comment

Pamiętacie takie znaczki?



Widniały niegdyś na wielu rodzimych produktach, symbolizując dumę z dokonań rodaków. I my bądźmy orędowniczkami ubrań szytych przez polskie firmy odzieżowe!

Poniżej możecie przestudiować zestawienia produktów zagranicznych marek oraz naszych, rodzimych. Nie wartościuję. Nie chcę narzucać poglądu, że polskie zawsze jest lepsze. Jednak mając patriotyczną duszę, gdy spotkam dwa identyczne wyroby, jeden zachodni, drugi rodzimy, raczej preferuję ten drugi. A Wy?

Oto spódnice-tulipany w pięknym odcieniu zdecydowanego różu. Od River Island oraz od Nife.

fot. River Island, Nife

Nieustająco modna spódnica z podwyższonym stanem w równie modnej szarości. Asos vs Reserved.

fot. Asos, Snobka

A co powiecie o sukienkach? Mango czy Nife?

fot. Snobka, Nife

A teraz buty. Poniżej Simple oraz Deezee.

fot. Snobka, Deezee

Oraz bardziej elegancki fason z modną kratką. Od Marishy (dostępne w sieci Heavy Duty) bądź Quazi.

fot. Snobka, Idolo

Torebka – 3Suisses vs Reserved.

fot. Groszki, We Dwoje

Bluzka z żabotem – absolutny must-have. I tu możecie wybierać do woli. Fioletowa bluzeczka od Mango, granatowa – Nife.

fot. Polki, Nife

I na koniec biżuteria. Od Bijou Brigitte oraz Ars Neo.

fot. Bijou Brigitte, Ars Neo

Zanim pochwalicie cudze – poznajcie dobrze swoje! :)

…i jeszcze słówko o karnawale

Styczeń 19, 2010 Dodaj komentarz

Postanowiłam pociagnąć temat karnawałowych szaleństw i poszperać nieco tu i ówdzie, by znaleźć dla Was jakieś ciekawe wieczorowe propozycje, by urzeczywistnić które, wystarczy niedługa wycieczka do centrum handlowego. Wiele razy słyszałam od koleżanek narzekania, podczas wspólnego myszkowania w butikach, że ta, czy inna bluzka, byłaby naprawdę rewelacyjna, gdyby tylko wiedziały z czym ją zestawić.

Wiadomo – nie każda z nas ma na tyle odwagi i ogłady w dobieraniu zdecydowanych kolorów, co Cameron Diaz, a może raczej – jej stylistka.

fot. Red Carpet Style

Intensywnie amarantowa suknia od Chrystiana Diora w połączeniu z turkusową, sporych rozmiarów, biżuterią to od wielu już lat mój wieczorowy numer jeden. Jednak kolorystyczna bomba, nawet najlepiej przemyślana, nie jest warunkiem koniecznym, by zachwycić szykiem kreacji i towarzyszących jej dodatków.

Namawiać do odwagi można, ale trzeba też wiedzieć, kiedy dać za wygraną. Jeśli najlepiej czujesz się w czerniach bądź szarościach, zdecyduj się na właśnie na nie. Najważniejsze to działać w zgodzie ze sobą, również dobierając karnawałową garderobę i inne detale.

Oto moje propozycje.

Pierwsza dla żądnych żywej kolorystyki -

fot. Idolo, We Dwoje, Groszki, LuxLux, Ars Neo.

Druga – dla klasycznych ladies in black.

fot. Orsay, We Dwoje, Snobka, Groszki.

Osobiście jestem zwolenniczką czerpania garściami z obydwu stylistyk.  Ta fantastyczna aksamitna, bufiasta sukienka od H&M w zestawieniu z rajstopami w ciemnym odcieniu różu wyglądałaby wspaniale. Z kolei ocierający się o kicz cekinowy, bladoróżowy top wymaga spokojniejszej oprawy. Choćby ciemnych szortów od Orsaya.

A jakie są Wasze tegoroczne typy nadające się w sam raz na karnawałowe szaleństwo?…

Niech żyje bal!

Styczeń 15, 2010 Dodaj komentarz

fot. airclub

Karnawał trwa w najlepsze.

Wiele z nas z nostalgią i rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy z jednej imprezy karnawałowej szło się na drugą i nikogo ów fakt specjalnie nie zastanawiał. Dziś nawał obowiązków nie pozwala nam bawić się tak intensywnie jak niegdyś. Tym bardziej postarajmy się! Postawmy na jakość, skoro ilość jest już passe ;) .

Jeśli ma być to jedna z nielicznych charakteryzujących się barokowym przepychem imprez w ciągu roku – nie ma co poprzestawać na półśrodkach. Ma być pięknie. Ma być efektownie. Ma być naprawdę karnawałowo!

Tegoroczne trendy kuszą różnorodnością. Każda z nas znajdzie coś dla siebie.

Najmodniejsze fryzury to gładko zaczesane koki, kosmyki zwinięte w precelki, warkoczyki, tapirowane przody.

fot. East News/Zeppelin

W makijażu – śliwkowy fiolet, lawenda, złoto i żółć. Brokat – do woli. Sztuczne rzęsy? A jakże! Jeśli nie zdecydujemy się na mocny makijaż oka, warto podkreślić usta – najlepiej ciemną śliwką.

fot. Idolo

W kreacjach karnawałowych królują szarości, czernie oraz zdecydowane odcienie granatu, turkusu, fioletu i amarantu. Specjalne miejsce zajmują tkaniny połyskliwe – satyna, a także materiały podrasowane cekinami, łuską, cyrkoniami. Bardzo modnym dodatkiem stała się opaska z wielką kokardą, a nawet zabawnymi uszami.

od lewej fot. Versace, Reserved, Moschino.

Dodatkiem supermodnym są pióra. W przypadku skromnej sukienki, bądź bluzki, warto zaszaleć z obuwiem.

fot. East News/Zeppelin

Nie zapomnij też o dodatkach!

od lewej fot. użytkownik Allegro, Orsay, Kalash

Wyprzedaże wciąż trwają! Ciekawa jestem ile takich cudeniek można wyszperać za pół ceny?:)

Przygarnij zwierzaka pod swój dach

Styczeń 12, 2010 Dodaj komentarz

Kochasz zwierzęta, lecz nie masz zbyt wiele czasu na spacery z uroczym labradorem czy sprzątanie kociej kuwety? Rybki wydają ci się mało kontaktowe, papugi głośne, a akwarium morskiej świnki nieprzyjemnie pachnie?A jednak dom bez zwierząt wydaje się pusty?

Szara Myszka znalazła złoty środek.

Są nim fikuśne motywy zwierzęce, które ożywią każde stonowane wnętrze.Często ocierają się o kicz, jednak każda zainteresowana modą osoba, wie, że zamierzony kicz bywa bardzo stylowy.

Namiastka mruczącego sierściuszka?

fot. Naklejki Ścienne

Ależ proszę! Z całym dobrodziejstwem inwentarza, nawet śladami łapek na ścianie.

Króliki ciężko hodować w miejskich warunkach. Chyba, że są lampami.

Rabbit Lamp, fot. Domosfera

Psy słyną z wierności i bezwarunkowej miłości do właściciela. Odwzajemnij tę miłość. Do serca przytul psa.

fot. Domosfera

I coś dla odważnych – zegar ścienny różowy jelonek oraz poroże pełniące rolę wieszaka:

fot. Kitschmafia

fot. M jak mieszkanie

A na koniec włóczkowy miś z choinki Szarej Myszki…

fot. Szara Myszka :)

… jako zwierzęcy element dogorywającego świątecznego wystroju ;) .

Dobrze ubrana i oczytana w Nowym Roku

Styczeń 6, 2010 Dodaj komentarz

Może wraz z noworocznymi porządkami w swoim życiu, warto zrobić porządki w garderobie? Może małe przemeblowanie w szafie? Pozbyć się rzeczy, których nie nosiłyśmy od sezonów? Zastanowić się czy tę niewiarygodnie krótką mini kiedykolwiek odważymy się na sobie zaprezentować? I czy biała koszula z czasów licealnych na pewno dopina się w biuście?

Nie miejmy sentymentów – warto zrobić miejsce na nowe zdobycze. Tym bardziej, że butiki nęcą nas zewsząd plakatami obwieszczającymi zniżki, wyprzedaże, okazje, których nie można przepuścić.

Korzystając z nich skompletujmy kilka nowych zestawień.

spódnica H&M

Grzeczna spódnica od H&M.
Na górę biała, grzeczna koszula Nife:

Biała koszula od Nife

Do całości dodajemy nieco pazura:

Eleganckie szpilki Kazar

Albo nieco luźniej…

Sweterek Olsen

Sweterek od Olsen, pod który warto włożyć stalową koszulę od Nife.

Koszula od Nife kolor stalowy

No i doskonałe spodnie od Mango.

Spodnie MANGO

Poza zestawem. Poza wszelkimi dopasowaniami. Piękno samo w sobie. Klasyczna kobiecość i elegancja. I czyż nie opłacało zrobić nieco luzu w szafie?

Na koniec zajrzyjmy do księgarni.
Bo przecież nie tylko szata zdobi człowieka. Może i tam upolujemy coś w niższej niż zwykle cenie, a styczniowe porządki obejmą również eksponujące nasze literackie zbiory regały.
Może nowy Stasiuk?

Stasiuk "Taksim" wyd. Czarne

Starczy zapału i na poezję?

Wisława Szymborska "Tutaj"

Tak, z pewnością nie zabraknie miejsca na nową, dobrą literaturę, po tym jak spakowany został komplet encyklopedii dla nastolatków, sprezentowany następnie synowi zaprzyjaźnionej sąsiadki.

Noworoczne porządki warto sowicie nagrodzić. Dlatego nagradzaj się, bo nic nie trwa wiecznie, a z pewnością nie wyprzedaże!