:)

Styczeń 28, 2011 § Dodaj komentarz

Drodzy Czytelnicy!

Uprzejmie informuję, że zmienił się adres pod którym publikuję swoje szaromyszkowe wynurzenia😉 na  http://szaramyszka.pl/
Kto ma w ulubionych, niech sobie zmieni!

Pozdrawiam serdecznie,

Wasza Szara Myszka.

Nie bądź szarą myszką! (cz.1)

Styczeń 21, 2011 § 5 komentarzy

Drodzy Czytelnicy Szarej Myszki! Rozpoczynamy dziś nowy cykl o przewrotnym tytule – Nie bądź szarą myszką!
Skąd taki tytuł na naszym blogu?🙂
Zjawisko szarej myszki może być pojmowane dwojako – pierwsza grupę stanowią dziewczyny, które choć dobrze ubrane i zadbane niekoniecznie chcą się jakoś nadzwyczajnie wyróżniać z tłumu, i taką szarą myszką jestem ja, autorka tego bloga:). Kocham modę, przepadam za kolorami, z zachwytem obserwuję zabawę modą, jaką można nieraz zaobserwować na ulicy, ale sama rzadko ryzykuję i wolę zestawienia raczej zachowawcze, czasem tylko przełamane jakimś odjechanym akcentem. Druga grupa to szare myszki właściwe – czyli dziewczyny, które nie do końca wiedzą, jaki kierunek obrać w kwestii eksperymentów z modą i makijażem.
Jedną z takich dziewczyn w świecie znanych i lubianych jest według mnie Julia Kamińska, znana dzięki serialowi „BrzudUla”.

fot. interia

Sylwetkę Julii można opisać następująco – silnie zarysowane ramiona, nieduże piersi, raczej płaski brzuch, średnie biodra i masywne, mocnej budowy nogi. Moja propozycja dla niej zawrze w sobie odpowiedź na pytanie, które zadaje sobie każda z nas – co uwydatnić, a co niekoniecznie?

fot. Nife, dorothy perkins, topshop, asos, louboutin, l'agence, makeup factory, jacques vert

Spodnie haremki – wciąż niezmiennie modne są według mnie najlepszym rozwiązaniem dla figury, którą cechuje, ładnie zarysowana talia, dość wąskie biodra i masywne uda oraz łydki. Ponieważ pupa Julki jest dokładnie taka jak powinna, krój haremek nie poszerzy jej optycznie bioder, a ładny brzuch pozwala na bluzkę włożoną do środka spodni, co w przypadku takiego fasonu jest nieuniknione. Platformy we wciąż pożądanym odcieniu cielistego beżu, na imitującym drewno grubszym obcasie (hit tegorocznej wiosny!) dodatkowo wysmuklą wizualnie sylwetkę.
Koszula z falbaniastym przodem i długimi, bo sięgającymi łokci, bufkami doskonale ukryje muskularne ramiona i optycznie uwydatni biust. Na nią zakładamy dzianinową narzutkę. Spełnia wszystkie postulaty dobrego looku – ma w sobie nieco swobody, trochę elegancji, jest kobieca i bardzo uniwersalna. Dodatki wpisują się w najnowsze trendy – pomarańcz, koral, kolor arbuzowy, kwiaty i łańcuszkowa biżuteria.  W kwestii makijażu doradzałabym zdecydowane wymodelowanie kości policzkowych -znam temat, sama mam okrągłą twarz😉.

Modowe przypadki na premierze „Och Karol”

Styczeń 18, 2011 § Dodaj komentarz

Każda okazja jest dobra, by nieco poplotkować, może nie?😉
Bardzo cenię sobie fakt, że raz po raz odbywają się rozmaite premiery i kulturalne rauty. Raz, ze względu na radość obcowania z nowo powstałym kawałkiem sztuki (albo wątpliwą radość, różnie bywa ;)), dwa – ze względu na to, że mogę sobie pooglądać  wieczorowe stylizacje gwiazd. A jest co oglądać!🙂

Na niedawną premierę Och Karol, gwiazdy przybyły tłumnie. Niestety czas, jaki spędziły na refleksji nad premierowy lookiem, był chyba nie wystarczający… Spójrzmy.

 

fot. plotek, zeberka

Zacznijmy od pozytywów – bardzo dobrze według mnie zaprezentowała się Kasia Zielińska. Fajna łososiowa (oj, trudny kolor) kiecka ze skromnym przodem, lecz głęboko wyciętymi plecami wyjątkowo dobrze wypadła. Szare platformy nadały tej stylizacji lekkości i młodzieńczego uroku. Plus za dość nieoczywiste zestawienie kolorystyczne.
Następna w kolejce jest Małgosia Foremniak – piękna kobieta, niebywale zadbana, elegancka i z klasą. Ale… co miała na myśli wybierając tę firanową niebieską kreację? To nie był dobry wybór. Sukienka jest sama w sobie nieudana, jednak to nie jedyny zarzut. Jej krój też nie jest strzałem w dziesiątkę – z takim ciałem szkoda spowijać się firanami, naprawdę.
Ania Mucha nie byłaby sobą, gdyby zrezygnowała z nieustannego brylowania, czarowania obiektywu i wysyłania buziaczków. Postawiła na dość klasyczny duet – czerń z czerwienią, mocny makijaż oczu i brak dodatków. Wyglądała dobrze, ale… nudno. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że sukienka była nie do końca dopasowana – jej właścicielka raz po raz poprawiała opadający dekolt. Chyba, że to też był zabieg, mający na celu przykucie uwagi. Nie wiem, możliwe, że na męską część imprezy podziałało🙂.
Marta Żmuda-Trzebiatowska to kolejna niekwestionowana piękność. Jej kreacja miała dość ciekawy krój, natomiast buty z pasków dały obserwatorom jasno do zrozumienia, że Marta jest na bieżąco z wchodzącymi na salony trendami 2011. Jednak ciężko mi pozbyć się wrażenia, że jej czarno-biała sukienka nieco poszerzyła nienaganną sylwetkę aktorki. Ładnemu nie we wszystkim ładnie?
Małgosia Socha jest przesympatyczna i nawet, jeśli zdarzy jej się gorszy dzień, ciężko mi nie uśmiechnąć się na jej widok. Ale cóż – nie do końca kupuję jej stylizację. Dzianinowy prosty top – w porządku, dodatki – okej, jednak nic nie poradzę na to, że nie znoszę efektu marmurku, choćby był najmodniejszym trendem wiosny (a nie jest, chyba, że coś przegapiłam?).
Katarzyna Glinka postawiła na granat i szarość. Piękny duet i poprawne zestawienie. Może nie ma fajerwerków ale na pewno nie przesadziła w żadną stronę.
A jakie jest Wasze zdanie?…

 

Gorączka sobotniej nocy, ciąg dalszy…

Styczeń 14, 2011 § 2 komentarzy

… I tak przypominając sobie, jak wygląda moje miasto nocą, zajrzałam to tu, to tam😉.
Miałam dużo czasu, dużo energii i oczy dookoła głowy.

Wspominając czasy studenckiej beztroski zajrzeliśmy w miejsce, gdzie zwykle odbywały się kameralne koncerty, gdzie zawsze rozbrzmiewała dobra muzyka i unosił się duch rockowej niezależności. Zmieniło się wiele – od barmanów, przez średnią wieku (albo inaczej, średnia jest ta sama, tylko punkt widzenia inny;)), po wystrój wnętrza, jednak jedno pozostało niezmienione. Lokal wciąż przyciąga ludzi gustujących w klimatach rockowych i alternatywnych. Widać to wyraźnie również w ich stylizacjach.

fot. topshop, dorothy perkins, opi, louboutin, thakoon, alex and chloe, endless

Niegdysiejsza moda rockowa była często rozumiana zbyt dosłownie. Pozbawione kobiecości zestawy, z wysłużonymi glanami w roli głównej, może i oddawały zamiłowanie do określonego stylu i muzyki, ale na pewno nie dodawały seksapilu. Dziś rockowe dziewczyny są też bardzo sexy. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zdecydowanie za🙂

Moja propozycja dla wielbicielki rockowych klimatów to skórzane tregginsy od TopShop, długi szary tiszert (Dorothy Perkins), nabite ćwiekami niskie botki (tu: cudowny Louboutin, wybaczcie;)) i futrzana kamizelka (Thakoon). Do tego amarantowe akcenty i granat na paznokciach.

Jednak rockowa knajpa to nie tylko skóra i ćwieki, to również klimaty boho, za którymi przepadam.

fot. miss selfridge, opi, chloe, lorris shoes, oldnavy, modcloth, adrienne landau, miso ditsy, marie claire

Gdy wizualizuję sobie styl boho, niejednokrotnie widzę przed oczyma Siennę Miller i jej fantastyczne, swobodne stylizacje. Kwiecista sukieneczka (Miso Ditsy), zestawiona z brązowymi butami do kolan (Chloe), klasyczną dżinsową kataną (Miss Selfridge) i futrzanym kołnierzem (Adrienne Landau) doskonale odda jej modowe klimaty.

Dziwne, nie wpisuję się w żaden z wymienionych stylów reprezentowanych przez amatorki nocnego życia…😉
A Wy?

 

Gorączka sobotniej nocy

Styczeń 12, 2011 § 2 komentarzy

W weekend spotkałam się ze znajomymi ze studiów. Imprezowanie z nimi nie należy do statycznych. To właściwie wielogodzinny clubbing, najpierw pogaduchy w jakimś spokojnym pubie, potem istne zwiedzanie miasta nocą. Nie muszę Wam chyba mówić, jak bardzo różnią się poszczególne kluby w dużym mieście, a co za tym idzie – jak bardzo różnią się panujące w nich trendy modowe.
Zainspirowana wrażeniami z soboty postanowiłam odtworzyć look poszczególnych przedstawicielek klubowych trendów…
Elegancki i nieco snobistyczny lokal, gdzie cena drinków podnosi średnią miejską, na pewno przyciąga odpowiednio wystylizowane panie. Nie uświadczymy tam weekendowego luzu, jednak miło zawiesić oko na takich dopracowanych paniach…

fot. ralph lauren, art deco, Nife, mac, sergio rossi, h&m, sephora, michael kors.

Sukienka z szyfonowym dekoltem, z najnowszej kolekcji Nife, w połączeniu z klasyczną czarną marynarką (H&M) i doskonałymi botkami (Sergio Rossi) i srebrną kopertówką (Michael Kors). Na paznokcie modny grafit, na usta nieśmiertelną mocną czerwień.

Dalece inaczej ma się rzecz w klubie z muzyką house’ową i electro. To przeciwieństwo lokalu, który odwiedzilam jako pierwszy.
Młodzi ludzie wyglądają na naprawdę młodych. Króluje luz, świeżość, nieskrępowana swoboda kolorystyczna, niekonwencjonalne połączenia i dodatki.

fot. adidas, modmod, masaki, top secret, armand basi, mac, chanel, cropp town

Recepta na stylizację fluo – brokatowe pumpy (Armand Basi), bokserka (Top Secret) i bluza w żarowki (Cropp Town). Do tego skrzydlate Adidasy i różowy jelly-watch (Modmod). Na paznokciach lazurowy błękit, na powiekach wściekła żółć, na ustach – mój ulubiony ostatnio pomarańcz. Za ucho psik! Masaki fluo😉

To jednak nie wszystkie miejsca, jakie odwiedziłam w sobotę😉

CDN.

Ubierz się jak… (10)

Styczeń 7, 2011 § 3 komentarzy

Lubicie Małgosię Sochę? Ja tak!😉 Nie, nie znam jej osobiście, ale czasem tak już bywa, że żywimy pozytywne (lub negatywne) uczucia do kogoś z kim nie zamieniliśmy słowa, a co ciekawsze – nie potrafimy tak do końca tych uczuć uzasadnić.
Ja tak mam z Małgorzatą. Repertuar w którym grywa nie leży w kręgu filmów, które są moimi must-see. Nie słyszałam też by odbierała nagrodę za nadzwyczajne osiągnięcia aktorskie. Jest natomiast dziewczyną nieprzeciętnie ładną, stylową i do tego wszystkiego – sympatyczną, nienadęta i naturalną. Nie macie podobnego wrażenia?🙂

Przepadam za jej stylem.
Właściwie nie mam tu żadnych „ale”.

fot. kozaczek, zeberka, plotek, plejada, gazeta

A z tymi nagrodami, tak gwoli ścisłości, jest tak – może Małgosia nie odebrała jeszcze żadnej znaczącej nagrody będącej ukoronowaniem jej filmowych dokonań, ale odebrała inną. W grudniu, czyli nie tak dawno, aktorka odebrała statuetkę, symbolizującą tytuł Kobiety Roku TVN Turbo. Oto jak wtedy wyglądała:

fot. kozaczek

Urzekła mnie skromność i dziewczęcość tej stylizacji. Wiele celebrytek otrzymawszy taki tytuł spowiłoby swe wdzięki w półprzezroczyste fatałaszki, ale nie ona.

fot. sephora, modcloth, opi, aliza bootie, asos, balmain, forzieri.

By ubrać się „na Sochę”😉 należy prędko zainwestować w sukienkę Asos. Do tego kryjące czarne rajstopy, zgrabne skórzane botki przed kostkę (Aliza Bootie) i złote dodatki (Balmain, Forzieri). Makijaż możliwie naturalny i takież paznokcie.
To samo z włosami – jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami ładnych, gęstych loków nie starajmy się tuszować natury.

Symbioza kolorów – turkus i złoto

Styczeń 4, 2011 § 3 komentarzy

fot. snobka, flickr, h&m

Nazwa kolor turkusowego pochodzi od słowa opisującego kamień szlachetny. Turkus kojarzy się z podróżami, a w wielu kulturach uważany jest za kolor ochronny. Biżuteria z turkusów ma także charakter talizmanu. Chętnie sięgamy po odcienie turkusu, bo pasuje do większości popularnych kolorów, jak brązów, beżów, granatów i szarości, a dodatkowo ożywia je.  W zestawieniu ze złotem może stworzyć kombinację zniewalającą. I choć jest to zestawienie przywodzące na myśl raczej letnie niż zimowe plener, doskonale sprawdzi się jako pomysł na kreację karnawałową.

fot. amrita singh, philip lim, arden b, bottega venetta, brownsfashion, charmand chain, chan luu, debenhams, d&g, diane von furstenberg, forzieri, mirabella, giuseppe zanotti, irregular choice, julia clancey, the outnet, polki, tiffany, topshop, opi, sephora, wizaz, yvonne spore, kirnazabette.

Turkusowa sukienka i złote dodatki? Kryształki o barwie turkusa oprawione w stare złoto? Turkusowo-złoty makijaż? Ja jestem bardzo za. W styczniu wybieram się na karnawałową fetę ze znajomymi i już wiem jakie zestawienie kolorystyczne wybiorę.
🙂