Ubierz się jak…(8)

Grudzień 7, 2010 § 1 komentarz

Natasza Urbańska nie jest szczególnie lubianą celebrytką, ale, niestety dla wszystkich jej przeciwniczek, jest przepiękną kobietą. Ma nieprzeciętnie wysportowane, zgrabne ciało, piękne zdrowe włosy, twarz, która nie potrzebuje ton makijażu i jest nietuzinkowa. Wymarzony materiał na muzę projektanta.
Jedna z jej ostatniej stylizacji zapadła mi w pamięć ze względu na genialną spódnicę z piór.

fot. zeberka

Odnalazłam ją w popularnej sieciówce Mango 🙂
Kosztuje całe 90£, ale myślę, że nadwerężyć portfel dla takiego cacka.

 

fot. asos, kate spade, mac, mango, louboutin, chanel, peacocks, chan luu

Czarne, luźne kimono (Asos), łączymy z pierzastą spódnicą w nieprzemijająco modnym odcieniu nude (MNG), czarnymi, grubymi rajstopami (Kate Spade) i czarnymi kozaczkami na grubszym obcasie (tu – cudowny, niezawodny Louboutin). Wokół talii nonszalancko udrapowany satynowy lub jedwabny pasek (Peacocks), zlota bransoleta o strukturze łańcuszków (Chan Luu) na nadgarstku. Paznokcie – klasyczna czerwień, twarz – naturalna, dająca wrażenie delikatnego muśnięcia różem i błyszczykiem.

Piękna kobieta i piękne na niej rzeczy. Może nie? 😉

Reklamy

Ecru – kolor nieoczywisty

Październik 15, 2010 § Dodaj komentarz

To już nie biel i jeszcze nie beż. Niegdyś panny młode z pewnym doświadczeniem w kwestii kochania wybierały ten kolor, by nie było skandalu. Dziś tylko nieliczni doszukują się podtekstów w przyodzianej w ecru piękności pod ołtarzem. Kobiety kochają delikatny krem, bo jest szalenie elegancki, subtelny i… nieoczywisty. Biel ma swoje obszary niepodzielnego monopolu – śnieżnobiałe eleganckie koszule ciężko znoszą konkurencję, letnie lniane sukienki i szmizjerki komponują się idealnie z muśniętą opalenizną (a nie spaloną na heban) cerą, biała bielizna daje niezrównane poczucie świeżości i czystości. A jednak w przypadku sukni wieczorowej, torebki czy wreszcie butów – biały jest szalenie trudnym kolorem, by nie powiedzieć, że monetami niedopuszczalnym. Leżący na palecie kolorów tak niedaleko bieli ecru – daje w tej kwestii o wiele szersze pole manewru.

fot. h&m, bloomingdales, bijou brigitte, bunny hug, top secret, giorgia, carven, kurt geiger, iloko, my wardrobe, river island, to&co, tiffany, marc jacobs, moyna, ugg, NIFE.

 

Zwróćcie uwagę na kremowe kaloszki z kokardką i delikatnym obcasem od Bloomingdales – czy można o nich powiedzieć, że nie są eleganckie? A przecież, na Boga, to KALOSZE! 😉

Gwiazdy też cudownie prezentują się w ecru…

 

fot. abbiereal, my celebrity fashion, topicfire

 

A oto sukienka, która bardzo się uprasza być zawisnąć w mojej szafie, a następnie na mnie samej z okazji pewnego wesela, datowanego na czerwiec przyszłego roku… 🙂

 

fot. asos

 

Cudowna. Szykowna i skromna jednocześnie.

Kopertówki w dłoń!

Sierpień 20, 2010 § 4 Komentarze

Zakłada się, że na przyjęcie, bal lub wieczorne wyjście nie potrzebujesz tego wszystkiego, co w ciągu dnia wypełnia Twoją torbę. Zakłada się, że zostawisz w domu opasły kalendarz pełen rozmaitych terminów, zestaw długopisów i zakreślaczy, mokre chusteczki, wodę mineralną, dwie pary okularów przeciwsłonecznych, płyn do soczewek, rozmaite pęki kluczy, niedojedzoną drożdzówkę, składaną parasolkę…coś jeszcze? Och, na pewno.

Żeby z powodzeniem wyjść wieczorem potrzebujesz tylko portmonetki, telefonu i kilku drobnych kosmetyków, by poprawić w międzyczasie, to, co może zepsuć dobra zabawa. Ponadto, pominąwszy niezwykle istotny aspekt praktyczny – z wielką torbą w zgrabnej wieczorowej kreacji wyglądałybyśmy zwyczajnie źle.

fot. fakt, fashion now, luxlux, idolo, polki, zeberka

Skąd wzięła się kopertówka?
Źródła podają, że kopertówka narodziła się wraz ze słynnym pokazem mody Christiana Diora New Look, na którym przedstawiono światu torebki do ręki, pierwowzory współczesnych kopertówek. W latach pięćdziesiątych zaś Coco Chanel stworzyła pikowaną kopertówkę na łańcuszku, jedną z najbardziej pożądanych, kultowych torebek na świecie, nazywaną dziś chanelką.

chanelka - fot. asos

Sama nie wyobrażam sobie eleganckiego wieczoru bez tej miniaturki torebki. Bo wyjść bez pudru, pomadki i kilku innych wieczorowych must-have, to jak nie wyjść wcale, a z drugiej strony – tego wszystkiego jest tak niewiele!

fot. h&m, reserved, bebe, top shop, river island, pull and bear, ochnik, taranko, atmosphere, troll, top secret.

Osobiście oszalałam dla tej łuskowanej, beżowej, od Asos. Kosztuje niecałe 44$, kto wie, może się skuszę ;).

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with asos at SZARA MYSZKA.