Florystycznie jesienią

Wrzesień 28, 2010 § 2 komentarze

Trend florystyczny jak zapanował wiosną, tak wcale nie zamierza odpuszczać. Sweterki i bluzki w herbaciane róże, przywołujące skojarzenia ze staroświeckim deseniem na babcinej serwecie, królują niepodzielnie. Kwieciste spódnice i sztuczna biżuteria pełna nieco kiczowatych wytłoczonych w plastiku różyczek, rozjaśniają szarobure, skąpane w deszczu deptaki mojego miasta.

 

fot. reserved, iloko, dorothy perkins, delias, house od fraser, h&m, monsoon, jane norman, oasis, paul smith, republic, river island, top shop

 

« Read the rest of this entry »

Open’er Fashion Festival

Lipiec 6, 2010 § 1 komentarz

Właśnie wróciłam z festiwalu Heineken Open’er w Gdyni, gdzie zabawiłam cztery fantastyczne dni. Nie tylko ekipa świetnych muzyków dopisała, również pogoda nie dała powodów do narzekań. Oprócz oczywistych wrażeń muzycznych, a także radości ze spotkania z dobrymi znajomymi, mam w głowie całą masę modowych inspiracji.
Rewia mody, jaką moim oczom zafundowały na koncertach dziewczyny z całej Polski, nie daje spokojnie spać;). Czego tam nie było! Jeśli myślisz, że na festiwal należy ubrać się praktycznie i casualowo – pojedź na Open’era i zobacz, w jak wielkim jesteś błędzie.

Pośród naprawdę rozmaitych wariacji modowych można było wyodrębnić kilka dominujących trendów i kilka absolutnie niezbędnych gadżetów.

fot. river island, blip, NIFE, hunter, h&m, iloko

Gumiaki klasyka mody kaloszowej – Huntera, to podstawa mody festiwalowej. Ale nie zabrakło także gladiatorek, balerin oraz wszelkiej maści botków i kozaków. Największe jednak triumfy święciły tenisówki. Najzwyklejsze, szmaciane tenisówki, jakie nosiłyśmy będąc dziećmi.Absolutnym must-havem festiwalowym były podróbki okularów Ray Ban Wayfarer. We wszystkich kolorach tęczy, w kwiatki, groszki i panterkę.

Wiele młodych kobiet zdecydowało się na oryginalną fryzurę z podgolonymi skroniami, lansowaną ostatnio intensywnie przez rozmaite celebrytki zagraniczne i rodzime.

fot. top shop, river island, iloko, NIFE, rayban, idolo

Bardzo wiele dziewczyn wybrało legginsy, niektóre postawiły na floral-design.
Odeta Moro-Figurska, również uczestniczka imprezy, podczas jednego z dni koncertowych, wystąpiła w ultramodnym zestawieniu kwiecistych legginsów oraz Hunterów.
Dużo było pasków i klimatów marynarskich (w końcu rzecz miała miejsce na Pomorzu ;)), dużo motywów ludowych, szczególnie chusty w stylu folk, imitacja mody babcinej.

fot. NIFE, top shop, river island, taranko, flagrantchic

Z moich obserwacji wynika, że boyfriend jeans wyparły nieco rurki, choć ogólnie nieśmiertelny i zawsze modny dżins królował w festiwalowych stylizacjach.

Aż żałuję, że nie przemyciłam aparatu!;)

Desperately-wanna-have

Czerwiec 29, 2010 § 3 komentarze

fot. zazzle

Są, nareszcie są.
Wyczekane, hołubione w myślach PRZECENY.
Jeszcze nieśmiałe, niewybujałe, ale zdecydowanie są.

Czekałam na nie, by niewielkim kosztem skompletować letni must-have.
Nie powiem, w całym tym czekaniu, bardzo pomogła mi niezdecydowana pogoda, która nie pozwalała pokazać stóp, zaszaleć z letnim odkrywaniem ciała.

fot. deichmann, dorothy perkins, geek shoes, kappahl, louboutin, snobka, republic, pull and bear, velvet mirror, river island, zara, veromoda, veneziana

Mój must-have, może raczej desperately-wanna-have, letni to:

  • Z butów – przede wszystkim gladiatorki vel rzymianki. Prócz tego tak zwane ankle-sandals, czyli botkosandały, albo, jak mawiają modowi ignoranci (męska część mojej rodziny) – sandały ze skarpetą. Absolutnym hitem są wszelkie odcienie nude, przy czym cieliste szpilki, to to, co każda z nas powinna w tym sezonie zainwestować.
    Co jeszcze?
  • Na pewno coś marynarskiego. Bluzka w paski i biała spódnica. Sukienka w paski i granatowe baleriny. Szorty z wysokim stanem, a zamiast torebki worek z wyhaftowaną kotwicą. Uwielbiam te klimaty, niewykluczone, że ze względu na niegdysiejszą pasję żeglarską.
  • Coś koronkowego. Sukienka, bluzka albo legginsy.
  • Marynarka w stylu militarnym. (Widziałam takie przecenione w H&M!)
  • Coś w kwiaty, czyli floral design. Ultramodne są małe kwieciste spódniczki. Ja ostrzę zęby na tę amarantową floral-tuniczkę z falbanami.
  • Właśnie – nie można przeoczyć trendu falbaniastego. Zresztą która z nas miałaby zrobić sobie taką krzywdę? Falbanki to potęga kobiecego looku, są niebywale wdzięczne, a podane z umiarem delikatnie odmładzają.
  • Ostatnia rzecz to narzutki. Z leciuteńkiej dzianiny, bardzo delikatne, przewiewne, kobiece. Preferowane są pudrowe róże, beże, szarości i wszystko co oscyluje w gamie nude.
  • Ach! No i opaska. Opaska muss sein. Jeśli źle czujesz się z przerysowanym kwiatostanem na czubku głowy, wybierz coś dyskretnego. Złaziłam wczoraj nogi kompletując część letniego muszę-bo-się-uduszę i widziałam ich multum w bardzo wielu butikach.

Ciekawa jestem tylko czy wyżej wymienione cudeńka pokrywają się z Waszymi pragnieniami na lato 2010.

Hmm?

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with floral at SZARA MYSZKA.