Ubierz się jak… (9)

Grudzień 17, 2010 § Dodaj komentarz

Skąd się wzięła gwiazda Magdy Modrej wiedzą tylko nieliczni. To jedna z tych celebrytek, które są rozpoznawalne ze względu na niegdysiejsze krótkotrwałe zaistnienie w mediach, lecz nikt już nie pamięta dokładnie jak to było. Ja pamiętam, bo jedno z przedsięwzięć, w których brała udział nosiło kuriozalną nazwę – Łysi i Blondynki. Dziś jest prezenterką TVN Turbo. Rozebrała się także na łamach kilku magazynów dla panów. Istnieje więc szansa, że Magdalena jest bardziej rozpoznawalna w męskim gronie.

Tym niemniej – fajnie się ostatnio ubrała.
Na jednym z portali zarzucono, ze jakby szła na łyżwy. I był to zarzut.
Tymczasem ja sobie myślę, że ta stylizacja jest wcale niegłupia. A buty, choć na pewno kontrowersyjne – bardzo z jajem.

fot. kozaczek

Oto szczegóły looku a’la zimowa łyżwiareczka:

fot. delias, reserved, avon, revlon, mac, angel jackson, fogal, miss selfridge, kurt geigerd

Koronkową uroczą sukienkę (Delias)  komponujemy z grubymi, dzianinowymi rajstopami (tu – Fogal) i genialnymi (coraz bardziej się o tym przekonuję) botkami od Kurta Geigera, jako żywo przypominającymi buty do łyżew. Makijaż jasny, rozświetlający, usta delikatnie, lecz wyraźnie podkreślone, paznokcie klasycznie – czerwone. Nieco kiczowatą, przyznajmy to otwarcie, lecz intrygującą całość uspokajamy dżinsową górą (Miss Selfridge). Magda dzierży w dłoni kopertówkę z wzorkami nawiązującymi do zimowej aury – nie znalazłam niestety nic podobnego, ale mam w zanadrzu równie zimowy atrybut. Futrzana torebeczka od Angela Jacksona fajnie dopełnia całości looku.

Trochę kiczu, sporo kobiecości i udane odwołanie do panującej aktualnie pory roku. Co sądzicie?
Jestem gotowa na polemikę! 🙂

Reklamy

Dzikość biżutów

Listopad 3, 2010 § Dodaj komentarz

Biżuteryjne trendy stawiają aktualnie na lekki miszmasz. Wielkie, ciężkie wisiory, piórka, charmsy nie tylko wokół nadgarstka, ale również jako zawieszka na szyję, kolorowo, eklektycznie i … zwierzęco.

fot. avalaya, colette, couture candy, dorothy perkins, econscious market, fantasy jewellery, modcloth, river island, topshop

To moja ulubiona wersja kiczu – złoto, mieniące się „drogocenne” kamyczki i jedno wielkie przymrużenie oka. Moi faworyci do pierścień jelonek a także broszka z przytulonymi sówkami – the sweetest thing ;).

fot. nitrolicious, luxist, instyle, just jared, gawker

Biżuteria zwierzęca to trend hołubiony przez wiele gwiazd i celebrytek. Nic dziwnego – potrafi w ciekawy sposób rozładować nazbyt poważną stylizację oraz dodać niebanalnego uroku, gdy robi się nazbyt surowo.

Zwierz?
Bierz!

 

Nie taki kicz straszny

Lipiec 13, 2010 § 4 Komentarze

Kicz to zapożyczenie z języka niemieckiego (od kitch) i znaczy tyle co – tandeta, bubel, rzecz o kiepskiej jakości, schlebiająca popularnym gustom, niewiele zaś mająca wspólnego z artyzmem. Jest to określenie pejoratywne i często kontrowersyjne – co, dla jednych ma zerową wartość artystyczną, dla drugich może może stanowić atrakcyjną sztukę.

Jest jeszcze coś takiego, jak kicz zamierzony, którego osobiście jestem oddaną fanką. Jak poucza Wikipedia – celowa kiczowatość bywa świadomie wykorzystywana przez wybitnych artystów, jako forma przekornej wypowiedzi, tworzonej na przekór „akademickim standardom”, pokazująca, że sztafaż kultury masowej również może stanowić cenne tworzywo i że często zaliczanie czegoś do kiczu jest raczej wyrazem arogancji kulturowej niż obiektywną oceną artystyczną.

Nie wiem czy wyrazem arogancji kulturowej jest mój wieszak z głową jelonka w przedpokoju, i czy znawców dobrego designu bardzo rażą moje cekinowe balerinki we wściekłym amarancie, wiem jedno – kicz bywa wspaniałym „rozjaśniaczem” ciemnej, nudnej, nazbyt poprawnej formy, i, jeśli tylko nie przesadzimy z dozowaniem go – bywa bardzo, bardzo stylowy.

fot. river island, top shop, forever 21, reserved, h&m, cropp, house

Czymże jest cekinowa mini, kolczyki-wisienki i bransoletka z plastikowymi różyczkami jeśli nie stuprocentowym kiczem? Czy okulary-serca i naszyjnik z ptaszkiem niosącym w dziobku kwiecie mogą być w dobrym stylu?

Ja uważam, że z powodzeniem.
A Wy?

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with moda na kicz at SZARA MYSZKA.