Wigilia na służbowo

Grudzień 10, 2010 § Dodaj komentarz

Zapewne wielu z Was usłyszało ostatnio – kiedy robimy wigilię firmową?
Niezależnie od tego, czy pracujecie w wielkich korporacjach czy małych firemkach okazja jest wyjątkowa. Obowiązki służbowe nie zawsze pozwalają zapytać koleżankę, która pracuje biurko obok co u niej słychać. Życzenia świąteczne rzucane zza ekranu komputera też nie są czymś wybitnie angażującym. Wigilia w gronie osób, z którymi pracujemy na co dzień stanowi niepowtarzalną okazję, by przełamać się opłatkiem, zjeść razem świąteczne pyszności i powiedzieć – z całego serca życzę ci dobrych świąt i udanego kolejnego roku.

Jak ubrać się na tę okazję? Według mnie – dość elegancko. Wszystko oczywiście zależy od charakteru Waszego wigilijnego spotkania. Niektóre firmy organizują uroczyste wyjścia do restauracji, inne preferują kameralne spotkania i poczęstunek w wersji składkowej.
Jaki look wybieram z okazji tegorocznej wigilii służbowej?

fot. bottega veneta, bijou brigitte, chanel, endless, h&m, ice, louboutin, NIFE, nordstrom, reserved

Wybieram coś czerwonego, lub koronkowego, koniecznie z czarnymi lub cielistymi dodatkami. Marzą mi się krwistoczerwone usta i beżowe paznokcie. I malutka zgrabna kopertówka. W sam raz na pomadkę, telefon i paczkę chusteczek 😉

U mnie w pracy króluje opcja składkowa. Na pewno wygodnie jest usiąść w eleganckiej restauracji i zamówić coś wykwintnego z karty dań, jednak uważam, że wigilie przygotowane własnoręcznie mają swój wdzięk. Chętnie przekonam się, jak radzą sobie w kuchni ludzie, z którymi przyszło mi dzielić biuro 🙂

fot. bakalland, sagaform, open bar, kuchnia alicji, moje wypieki, urzadzamy, webmd

Sama zamierzam upiec aromatyczny piernik. Pełen bakalii, polany roztopioną gorzką czekoladą i udekorowany połówkami migdałów. A jak rzecz wygląda u Was? 🙂

Reklamy

Koszulowy kompromis

Listopad 30, 2010 § Dodaj komentarz

Długa koszula to jedna z moich ulubionych części garderoby ostatnimi czasy. Fajnie komponuje się nie tylko z rurkami i legginsami, dobrze wygląda również z nieco dłuższą ołówkową spódnicą z dżinsu, a także pumpami.
Również na tegorocznej kolacji wigilijnej zamierzam wystąpić właśnie w niej – jest elegancka, ale ma w sobie pewien ładunek luzu, a jest to miks, który kocham najbardziej. No i kolejna ważna sprawa – skutecznie skryje efekty świątecznego obżarstwa 😉

Propozycje noszenia dłuuugiej koszuli poniżej.

fot. opi, etro, ice.com, Nife, lancome, acne, lorris shoes, dorothy perkins, mulberry, esprit

Opcja – do pracy, na biznesowy lunch, nie wymagający jednak ścisłego dress-codu, na bardziej formalne okazje.

fot. j crew, in stilo, Nife, inglot, maison michel, rebecca minkoff, iloko, smashbox

I opcja luz-blues.
Do kina z lubym, na kawę z przyjaciółką, na swobodne śmiganie między stoiskami świątecznego jarmarku. Zwróćcie uwagę na tę opaskę w pawie oka (Maison Michel) – genialna rzecz, nieprawdaż?

Długa koszula to według mnie wspaniały kompromis, coś pomiędzy luzem zwiewnej tuniki i dystyngowaniem odprasowanej na kant bluzki koszulowej. Lubię rzeczy o bogatym wachlarzu zastosowań 😉

Symbioza kolorów – granaty i fiolety

Listopad 16, 2010 § Dodaj komentarz

Dziś kolejna odsłona pięknych duetów kolorystycznych – granat do pary z fioletem. Czyż to nie piękne, szlachetne zestawienie?

fot. flickr, flowers.vg, gaiascolours, marianne tood, ladysewandsew, picasaweb, snobka

Granat, jak już pisałam w jednej z poprzednich notek , jest teraz wybitnie na topie. Fiolet nieco mniej, ale pokażcie mi sezon, który funkcjonuje bez krztyny fioletu. To zestawienie wdzięczne, ale bardzo dojrzałe, brak w nim lekkości dziewczęcych różów i szarości, zestawienie odpowiednie zarówno w stylizacjach soft elegance, jak i tych poważniejszych, wymagających stonowania i zachowawczości.

fot. alexander macqueen, alexander wang, balenciaga, cesare paciotii, bottega venetta, diane von furstenberg, NIFE, givenchy, harvey, h&m, house of fraser, ice.com, isabel de pedro, jigsaw, juicy couture, michael kors, nicholas kirkwood, nordstrom, oasis, picasaweb, reserved, ryłko, sarah’s bag, stylebop, swatch, top secret, toast, venezia, yes

Dystyngowanie i dyskretna elegancja, lecz nie w tak przewidywalnym zestawieniu jak duet bieli z czernią. Dla mnie – piękna rzecz.

Granatowe inspiracje

Listopad 9, 2010 § 1 komentarz

Granat święci swoje pięć minut w modzie. Uważam, że zasłużenie. Ten trudny kolor kojarzony ze stylistyką szkolno-galową jest barwą wielce niedocenioną. Tymczasem jest na tyle poważny, by założyć go do biura, na tyle niezależny, by traktować go w stylizacji jako barwę dominującą, na tyle układny, że tworzy naprawdę wiele udanych kolorystycznych duetów.

A oprócz tego jest po prostu piękny.
Osobiście najbardziej lubię granat z szarościami, czyli nic odkrywczego, ale za to jak wdzięcznie!

Dziś mam dla Was dwie propozycje z granatową bluzką koszulową w roli głównej.
Jedna odsłona to stylizacja stonowana i grzeczna. A jednocześnie bardzo szykowna. Nada się na wszelkie formalne spotkania i inne okazje wymagające chłodnej, spokojnej elegancji.

fot. louboutin, topshop, mcqueen, all saints, yes, NIFE, reed krakoff, h&m, inglot.

Granatowa koszula od Nife gra tutaj pierwsze skrzypce. Reszta stylizacji utrzymana jest w stonowanych odcieniach szarości i beżu. Do uszu wybrałabym kobiece, eleganckie łezki od Yes. Musi też zaistnieć jakiś, choćby minimalny pazur 😉 – w tym wypadku dosłownie i w przenośni – jest nim bowiem czerwony manicure, który świetnie współgra z minimalistycznym kolorystycznie ubiorem.

Druga propozycja to coś bardziej na luzie.
Na spotkanie ze znajomymi, ale nie tylko. Jeśli Twoja praca nie wymaga szpilek i ołówkowej spódnicy – czerp z drugiego zestawu na zdrowie! 😉 Granatowa koszula stanowi nawiązanie do sedna sprawy, a reszta nadaje luzu i stwarza wrażenie casualowej swobody.

fot. NIFE, gap, yves salomon, chanel, old navy, charmand chain, kurt geiger, seven for all mankind, asos.

Genialne buty, czyż nie? Z rurkami muszą wyglądać bosko.

Niech moc granatu będzie z Wami! 😉

Koszula w anturażu skandynawskim

Październik 19, 2010 § Dodaj komentarz

Żeby nie zapomnieć notuję – nowa kolekcja Dolce and Gabbana, istne cudo.

fot. D&G

Futrzane buty i kołnierze, wełniane getry, wielkie swetrzyska, skandynawskie motywy, a to wszystko w połączeniu z delikatną, romantyczną żorżetką. Coś pięknego.
Zaintrygowana tym niecodziennym zjawiskiem postanowiłam przenieść inspirację chłodną Skandynawią do mody biurowej. Zastrzegam przy tym oczywiście, że nie mam tu na myśli tych z nas, które muszą przestrzegać ścisłego dress-codu.

Koszula i ciepła, wełniana spódnica?

fot. topshop, chanel, madewell, NIFE, peacocks, moonsoon, dorothy perkins, moshino cheap&chic, sara berman

Koszula i kardigan w norweskie gwiazdki?

fot. maria la rosa, inglot, idontlikemondays, kendra scott, diesel, river island, forever21, house of fraser, mcqueen, NIFE.

Czemu nie?

Nie sugeruję naturalnie, że zabawne mukluki czy rękawice z reniferkami to biurowy must-have. Każda z nas ma na pewno pod biurkiem eleganckie biurowe „obuwie zmienne”, a wełniana czapa i masywne rękawice z wesołym nadrukiem zdobią nas tylko na zewnątrz. Zachęcam po prostu do zabawy modą, a także mówię – nie! wszechobecnemu jesiennemu chłodowi. Nie musisz marznąć w drodze do pracy – inspirowane modą z północy wełniane i futrzane dodatki nie pozwolą na to. Z drugiej strony nie sądź, że ciepły outfit musi koniecznie oznaczać brak szyku i siermiężny, ciężki look. Nic z tych rzeczy – obie propozycje, przy zamianie obuwia na wyjściową szpilę z zrzuceniu ciepłego okrycia wierzchniego zdecydowanie nadają się do obcowania z kolegami z pracy.

Ecru – kolor nieoczywisty

Październik 15, 2010 § Dodaj komentarz

To już nie biel i jeszcze nie beż. Niegdyś panny młode z pewnym doświadczeniem w kwestii kochania wybierały ten kolor, by nie było skandalu. Dziś tylko nieliczni doszukują się podtekstów w przyodzianej w ecru piękności pod ołtarzem. Kobiety kochają delikatny krem, bo jest szalenie elegancki, subtelny i… nieoczywisty. Biel ma swoje obszary niepodzielnego monopolu – śnieżnobiałe eleganckie koszule ciężko znoszą konkurencję, letnie lniane sukienki i szmizjerki komponują się idealnie z muśniętą opalenizną (a nie spaloną na heban) cerą, biała bielizna daje niezrównane poczucie świeżości i czystości. A jednak w przypadku sukni wieczorowej, torebki czy wreszcie butów – biały jest szalenie trudnym kolorem, by nie powiedzieć, że monetami niedopuszczalnym. Leżący na palecie kolorów tak niedaleko bieli ecru – daje w tej kwestii o wiele szersze pole manewru.

fot. h&m, bloomingdales, bijou brigitte, bunny hug, top secret, giorgia, carven, kurt geiger, iloko, my wardrobe, river island, to&co, tiffany, marc jacobs, moyna, ugg, NIFE.

 

Zwróćcie uwagę na kremowe kaloszki z kokardką i delikatnym obcasem od Bloomingdales – czy można o nich powiedzieć, że nie są eleganckie? A przecież, na Boga, to KALOSZE! 😉

Gwiazdy też cudownie prezentują się w ecru…

 

fot. abbiereal, my celebrity fashion, topicfire

 

A oto sukienka, która bardzo się uprasza być zawisnąć w mojej szafie, a następnie na mnie samej z okazji pewnego wesela, datowanego na czerwiec przyszłego roku… 🙂

 

fot. asos

 

Cudowna. Szykowna i skromna jednocześnie.

Ubierz się jak… (4)

Październik 8, 2010 § Dodaj komentarz

Edyta Herbuś to postać niejednoznaczna. Jej niegdysiejsze wybryki, znajomości i styl bycia (a także ubierania się, sic!) muszą należeć do przeszłości, skoro dziś Edyta otacza się tak doborowym towarzystwem jak reżyser teatralno-operowy Mariusz Treliński, czy popularny, choć kontrowersyjny polityk Janusz Palikot. Trzeba jej oddać, że wyrobiła się nie tylko towarzysko, ale również w kwestii stylizacji.
Po latach oblekania swego zgrabnego ciała w przykrótkie spódniczki z infantylną falbanką, pokazywania pępka i demonstrowania atutów obcisłymi fatałaszkami, Edyta wreszcie zaczęła pojmować w czym tkwi tajemnica wyglądu a’la kobieta z klasą.

Zainteresowała mnie jedna z jej ostatnich stylizacji, jakie wybrała na premierę Nędzników, sztuki wystawianej aktualnie na deskach warszawskiego Teatru Roma.

 

fot. zeberka

 

« Read the rest of this entry »

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with pracująca dziewczyna at SZARA MYSZKA.