Ubierz się jak…(8)

Grudzień 7, 2010 § 1 komentarz

Natasza Urbańska nie jest szczególnie lubianą celebrytką, ale, niestety dla wszystkich jej przeciwniczek, jest przepiękną kobietą. Ma nieprzeciętnie wysportowane, zgrabne ciało, piękne zdrowe włosy, twarz, która nie potrzebuje ton makijażu i jest nietuzinkowa. Wymarzony materiał na muzę projektanta.
Jedna z jej ostatniej stylizacji zapadła mi w pamięć ze względu na genialną spódnicę z piór.

fot. zeberka

Odnalazłam ją w popularnej sieciówce Mango 🙂
Kosztuje całe 90£, ale myślę, że nadwerężyć portfel dla takiego cacka.

 

fot. asos, kate spade, mac, mango, louboutin, chanel, peacocks, chan luu

Czarne, luźne kimono (Asos), łączymy z pierzastą spódnicą w nieprzemijająco modnym odcieniu nude (MNG), czarnymi, grubymi rajstopami (Kate Spade) i czarnymi kozaczkami na grubszym obcasie (tu – cudowny, niezawodny Louboutin). Wokół talii nonszalancko udrapowany satynowy lub jedwabny pasek (Peacocks), zlota bransoleta o strukturze łańcuszków (Chan Luu) na nadgarstku. Paznokcie – klasyczna czerwień, twarz – naturalna, dająca wrażenie delikatnego muśnięcia różem i błyszczykiem.

Piękna kobieta i piękne na niej rzeczy. Może nie? 😉

Symbioza kolorów – granaty i fiolety

Listopad 16, 2010 § Dodaj komentarz

Dziś kolejna odsłona pięknych duetów kolorystycznych – granat do pary z fioletem. Czyż to nie piękne, szlachetne zestawienie?

fot. flickr, flowers.vg, gaiascolours, marianne tood, ladysewandsew, picasaweb, snobka

Granat, jak już pisałam w jednej z poprzednich notek , jest teraz wybitnie na topie. Fiolet nieco mniej, ale pokażcie mi sezon, który funkcjonuje bez krztyny fioletu. To zestawienie wdzięczne, ale bardzo dojrzałe, brak w nim lekkości dziewczęcych różów i szarości, zestawienie odpowiednie zarówno w stylizacjach soft elegance, jak i tych poważniejszych, wymagających stonowania i zachowawczości.

fot. alexander macqueen, alexander wang, balenciaga, cesare paciotii, bottega venetta, diane von furstenberg, NIFE, givenchy, harvey, h&m, house of fraser, ice.com, isabel de pedro, jigsaw, juicy couture, michael kors, nicholas kirkwood, nordstrom, oasis, picasaweb, reserved, ryłko, sarah’s bag, stylebop, swatch, top secret, toast, venezia, yes

Dystyngowanie i dyskretna elegancja, lecz nie w tak przewidywalnym zestawieniu jak duet bieli z czernią. Dla mnie – piękna rzecz.

Granatowe inspiracje

Listopad 9, 2010 § 1 komentarz

Granat święci swoje pięć minut w modzie. Uważam, że zasłużenie. Ten trudny kolor kojarzony ze stylistyką szkolno-galową jest barwą wielce niedocenioną. Tymczasem jest na tyle poważny, by założyć go do biura, na tyle niezależny, by traktować go w stylizacji jako barwę dominującą, na tyle układny, że tworzy naprawdę wiele udanych kolorystycznych duetów.

A oprócz tego jest po prostu piękny.
Osobiście najbardziej lubię granat z szarościami, czyli nic odkrywczego, ale za to jak wdzięcznie!

Dziś mam dla Was dwie propozycje z granatową bluzką koszulową w roli głównej.
Jedna odsłona to stylizacja stonowana i grzeczna. A jednocześnie bardzo szykowna. Nada się na wszelkie formalne spotkania i inne okazje wymagające chłodnej, spokojnej elegancji.

fot. louboutin, topshop, mcqueen, all saints, yes, NIFE, reed krakoff, h&m, inglot.

Granatowa koszula od Nife gra tutaj pierwsze skrzypce. Reszta stylizacji utrzymana jest w stonowanych odcieniach szarości i beżu. Do uszu wybrałabym kobiece, eleganckie łezki od Yes. Musi też zaistnieć jakiś, choćby minimalny pazur 😉 – w tym wypadku dosłownie i w przenośni – jest nim bowiem czerwony manicure, który świetnie współgra z minimalistycznym kolorystycznie ubiorem.

Druga propozycja to coś bardziej na luzie.
Na spotkanie ze znajomymi, ale nie tylko. Jeśli Twoja praca nie wymaga szpilek i ołówkowej spódnicy – czerp z drugiego zestawu na zdrowie! 😉 Granatowa koszula stanowi nawiązanie do sedna sprawy, a reszta nadaje luzu i stwarza wrażenie casualowej swobody.

fot. NIFE, gap, yves salomon, chanel, old navy, charmand chain, kurt geiger, seven for all mankind, asos.

Genialne buty, czyż nie? Z rurkami muszą wyglądać bosko.

Niech moc granatu będzie z Wami! 😉

Symbioza kolorów – śliwka w miodzie

Październik 26, 2010 § Dodaj komentarz

fot. flickr, snobka, nike, thelermonthupton, modna, katinka matson, pillows4me

Zupełnie na przekór brązom i szarościom panującym aktualnie w wielu butikach hołubię ostatnio pewien kolorystyczny duet. To połączenie miodowej, ciepłej żółci z głębokim fioletem. Coś wspaniałego. Bardzo energetyzujące, radosne, dające masę dobrej energii.
Uwielbiam połączyć moją fioletową sukienkę z miodową torbą i intensywnie żółtym szalem. To moja osobista koloroterapia. Bez niej podupadam na zdrowiu 😉

fot. alexander mcqueen, alexander wang, barneys, browsfashion, fantasy jewellery box, charmandchain, fendi, frye, gravity people, h&m, john lewis, jaeger, kurt geiger, julesb, marc jacobs, mulberry, NIFE, louboutin, sabrina dehoff, reserved, topshop, see by chloe

Niech mi ktoś powie, że miks tych kolorów nie sprawia, że zaczyna uśmiechać się szerzej…Na mnie działa.

Koszula w anturażu skandynawskim

Październik 19, 2010 § Dodaj komentarz

Żeby nie zapomnieć notuję – nowa kolekcja Dolce and Gabbana, istne cudo.

fot. D&G

Futrzane buty i kołnierze, wełniane getry, wielkie swetrzyska, skandynawskie motywy, a to wszystko w połączeniu z delikatną, romantyczną żorżetką. Coś pięknego.
Zaintrygowana tym niecodziennym zjawiskiem postanowiłam przenieść inspirację chłodną Skandynawią do mody biurowej. Zastrzegam przy tym oczywiście, że nie mam tu na myśli tych z nas, które muszą przestrzegać ścisłego dress-codu.

Koszula i ciepła, wełniana spódnica?

fot. topshop, chanel, madewell, NIFE, peacocks, moonsoon, dorothy perkins, moshino cheap&chic, sara berman

Koszula i kardigan w norweskie gwiazdki?

fot. maria la rosa, inglot, idontlikemondays, kendra scott, diesel, river island, forever21, house of fraser, mcqueen, NIFE.

Czemu nie?

Nie sugeruję naturalnie, że zabawne mukluki czy rękawice z reniferkami to biurowy must-have. Każda z nas ma na pewno pod biurkiem eleganckie biurowe „obuwie zmienne”, a wełniana czapa i masywne rękawice z wesołym nadrukiem zdobią nas tylko na zewnątrz. Zachęcam po prostu do zabawy modą, a także mówię – nie! wszechobecnemu jesiennemu chłodowi. Nie musisz marznąć w drodze do pracy – inspirowane modą z północy wełniane i futrzane dodatki nie pozwolą na to. Z drugiej strony nie sądź, że ciepły outfit musi koniecznie oznaczać brak szyku i siermiężny, ciężki look. Nic z tych rzeczy – obie propozycje, przy zamianie obuwia na wyjściową szpilę z zrzuceniu ciepłego okrycia wierzchniego zdecydowanie nadają się do obcowania z kolegami z pracy.

Ecru – kolor nieoczywisty

Październik 15, 2010 § Dodaj komentarz

To już nie biel i jeszcze nie beż. Niegdyś panny młode z pewnym doświadczeniem w kwestii kochania wybierały ten kolor, by nie było skandalu. Dziś tylko nieliczni doszukują się podtekstów w przyodzianej w ecru piękności pod ołtarzem. Kobiety kochają delikatny krem, bo jest szalenie elegancki, subtelny i… nieoczywisty. Biel ma swoje obszary niepodzielnego monopolu – śnieżnobiałe eleganckie koszule ciężko znoszą konkurencję, letnie lniane sukienki i szmizjerki komponują się idealnie z muśniętą opalenizną (a nie spaloną na heban) cerą, biała bielizna daje niezrównane poczucie świeżości i czystości. A jednak w przypadku sukni wieczorowej, torebki czy wreszcie butów – biały jest szalenie trudnym kolorem, by nie powiedzieć, że monetami niedopuszczalnym. Leżący na palecie kolorów tak niedaleko bieli ecru – daje w tej kwestii o wiele szersze pole manewru.

fot. h&m, bloomingdales, bijou brigitte, bunny hug, top secret, giorgia, carven, kurt geiger, iloko, my wardrobe, river island, to&co, tiffany, marc jacobs, moyna, ugg, NIFE.

 

Zwróćcie uwagę na kremowe kaloszki z kokardką i delikatnym obcasem od Bloomingdales – czy można o nich powiedzieć, że nie są eleganckie? A przecież, na Boga, to KALOSZE! 😉

Gwiazdy też cudownie prezentują się w ecru…

 

fot. abbiereal, my celebrity fashion, topicfire

 

A oto sukienka, która bardzo się uprasza być zawisnąć w mojej szafie, a następnie na mnie samej z okazji pewnego wesela, datowanego na czerwiec przyszłego roku… 🙂

 

fot. asos

 

Cudowna. Szykowna i skromna jednocześnie.

W stylu bohemy

Październik 5, 2010 § Dodaj komentarz

Boho-chic to styl w modzie, będący mieszanką hippisowskiej swobody kolorystycznej z luzem surferów i oryginalnością bohemy. Charakterystycznymi elementami stroju są długie, falbaniaste spódnice, futrzane kamizelki, dżinsowe kurtki, kolorowe tuniki, szerokie paski, frędzle, skórzane buty – sandały i obuwie za kostkę.
Za prekursorkę stylu uznaje się Kate Moss, do której dołączyła Sienna Miller (będąc obecnie najbardziej kojarzoną ze stylem fashionistką) oraz siostry Olsen. Wśród amerykańskich celebrytów styl został rozpowszechniony przez Rachel Zoe, stylistce odpowiadającej za wizerunek m.in. Mischy Barton i Nicole Richie.

Popularny w terminologii modowej termin boho to skrót od bohemianism (po polsku – bohema), którym to słowem określano osoby ze światka artystycznego i ich charakterystyczny styl. Przyjmuje się, że określenie pojawiło się w Europie w XIX wieku i dotyczyło żyjących na bardzo niskim poziomie materialnym pisarzy, muzyków, aktorów, jednak prawdziwy francuski źródłosłów – bohemien – wskazuje na fakt, iż początkowo bohema była synonimem Romów, napływających wówczas do Francji z Zachodu.
Cygański styl szybko przejęli artyści, w XX wieku urozmaicając wpływami lat 60., a więc klimatami hippie.

Osobiście bardzo lubię styl boho, czego wyrazem jest na pewno spora ilość długich, falbaniastych spódnic i sukienek letnich, a także wielka miłość do upolowanej w Second Handzie futrzanej kamizelki z pomponami.

Dziś mam dla Was dwie propozycje stylizacji, inspirowanych wpływami boho-chic.
Jedna, uwspółcześniona, dla amatorek stonowanej kolorystyki – beży, brązów, ecru.

 

fot. aldo, NIFE, burberry, bunny hug, avalaya, modcloth, top shop, tommy hilfiger, reserved

 

« Read the rest of this entry »

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with spódnice at SZARA MYSZKA.