Gorączka sobotniej nocy, ciąg dalszy…

Styczeń 14, 2011 § 2 Komentarze

… I tak przypominając sobie, jak wygląda moje miasto nocą, zajrzałam to tu, to tam ;).
Miałam dużo czasu, dużo energii i oczy dookoła głowy.

Wspominając czasy studenckiej beztroski zajrzeliśmy w miejsce, gdzie zwykle odbywały się kameralne koncerty, gdzie zawsze rozbrzmiewała dobra muzyka i unosił się duch rockowej niezależności. Zmieniło się wiele – od barmanów, przez średnią wieku (albo inaczej, średnia jest ta sama, tylko punkt widzenia inny;)), po wystrój wnętrza, jednak jedno pozostało niezmienione. Lokal wciąż przyciąga ludzi gustujących w klimatach rockowych i alternatywnych. Widać to wyraźnie również w ich stylizacjach.

fot. topshop, dorothy perkins, opi, louboutin, thakoon, alex and chloe, endless

Niegdysiejsza moda rockowa była często rozumiana zbyt dosłownie. Pozbawione kobiecości zestawy, z wysłużonymi glanami w roli głównej, może i oddawały zamiłowanie do określonego stylu i muzyki, ale na pewno nie dodawały seksapilu. Dziś rockowe dziewczyny są też bardzo sexy. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zdecydowanie za 🙂

Moja propozycja dla wielbicielki rockowych klimatów to skórzane tregginsy od TopShop, długi szary tiszert (Dorothy Perkins), nabite ćwiekami niskie botki (tu: cudowny Louboutin, wybaczcie;)) i futrzana kamizelka (Thakoon). Do tego amarantowe akcenty i granat na paznokciach.

Jednak rockowa knajpa to nie tylko skóra i ćwieki, to również klimaty boho, za którymi przepadam.

fot. miss selfridge, opi, chloe, lorris shoes, oldnavy, modcloth, adrienne landau, miso ditsy, marie claire

Gdy wizualizuję sobie styl boho, niejednokrotnie widzę przed oczyma Siennę Miller i jej fantastyczne, swobodne stylizacje. Kwiecista sukieneczka (Miso Ditsy), zestawiona z brązowymi butami do kolan (Chloe), klasyczną dżinsową kataną (Miss Selfridge) i futrzanym kołnierzem (Adrienne Landau) doskonale odda jej modowe klimaty.

Dziwne, nie wpisuję się w żaden z wymienionych stylów reprezentowanych przez amatorki nocnego życia… 😉
A Wy?

 

Reklamy

Gorączka sobotniej nocy

Styczeń 12, 2011 § 2 Komentarze

W weekend spotkałam się ze znajomymi ze studiów. Imprezowanie z nimi nie należy do statycznych. To właściwie wielogodzinny clubbing, najpierw pogaduchy w jakimś spokojnym pubie, potem istne zwiedzanie miasta nocą. Nie muszę Wam chyba mówić, jak bardzo różnią się poszczególne kluby w dużym mieście, a co za tym idzie – jak bardzo różnią się panujące w nich trendy modowe.
Zainspirowana wrażeniami z soboty postanowiłam odtworzyć look poszczególnych przedstawicielek klubowych trendów…
Elegancki i nieco snobistyczny lokal, gdzie cena drinków podnosi średnią miejską, na pewno przyciąga odpowiednio wystylizowane panie. Nie uświadczymy tam weekendowego luzu, jednak miło zawiesić oko na takich dopracowanych paniach…

fot. ralph lauren, art deco, Nife, mac, sergio rossi, h&m, sephora, michael kors.

Sukienka z szyfonowym dekoltem, z najnowszej kolekcji Nife, w połączeniu z klasyczną czarną marynarką (H&M) i doskonałymi botkami (Sergio Rossi) i srebrną kopertówką (Michael Kors). Na paznokcie modny grafit, na usta nieśmiertelną mocną czerwień.

Dalece inaczej ma się rzecz w klubie z muzyką house’ową i electro. To przeciwieństwo lokalu, który odwiedzilam jako pierwszy.
Młodzi ludzie wyglądają na naprawdę młodych. Króluje luz, świeżość, nieskrępowana swoboda kolorystyczna, niekonwencjonalne połączenia i dodatki.

fot. adidas, modmod, masaki, top secret, armand basi, mac, chanel, cropp town

Recepta na stylizację fluo – brokatowe pumpy (Armand Basi), bokserka (Top Secret) i bluza w żarowki (Cropp Town). Do tego skrzydlate Adidasy i różowy jelly-watch (Modmod). Na paznokciach lazurowy błękit, na powiekach wściekła żółć, na ustach – mój ulubiony ostatnio pomarańcz. Za ucho psik! Masaki fluo 😉

To jednak nie wszystkie miejsca, jakie odwiedziłam w sobotę 😉

CDN.

Ubierz się jak… (10)

Styczeń 7, 2011 § 3 Komentarze

Lubicie Małgosię Sochę? Ja tak! 😉 Nie, nie znam jej osobiście, ale czasem tak już bywa, że żywimy pozytywne (lub negatywne) uczucia do kogoś z kim nie zamieniliśmy słowa, a co ciekawsze – nie potrafimy tak do końca tych uczuć uzasadnić.
Ja tak mam z Małgorzatą. Repertuar w którym grywa nie leży w kręgu filmów, które są moimi must-see. Nie słyszałam też by odbierała nagrodę za nadzwyczajne osiągnięcia aktorskie. Jest natomiast dziewczyną nieprzeciętnie ładną, stylową i do tego wszystkiego – sympatyczną, nienadęta i naturalną. Nie macie podobnego wrażenia? 🙂

Przepadam za jej stylem.
Właściwie nie mam tu żadnych „ale”.

fot. kozaczek, zeberka, plotek, plejada, gazeta

A z tymi nagrodami, tak gwoli ścisłości, jest tak – może Małgosia nie odebrała jeszcze żadnej znaczącej nagrody będącej ukoronowaniem jej filmowych dokonań, ale odebrała inną. W grudniu, czyli nie tak dawno, aktorka odebrała statuetkę, symbolizującą tytuł Kobiety Roku TVN Turbo. Oto jak wtedy wyglądała:

fot. kozaczek

Urzekła mnie skromność i dziewczęcość tej stylizacji. Wiele celebrytek otrzymawszy taki tytuł spowiłoby swe wdzięki w półprzezroczyste fatałaszki, ale nie ona.

fot. sephora, modcloth, opi, aliza bootie, asos, balmain, forzieri.

By ubrać się „na Sochę” 😉 należy prędko zainwestować w sukienkę Asos. Do tego kryjące czarne rajstopy, zgrabne skórzane botki przed kostkę (Aliza Bootie) i złote dodatki (Balmain, Forzieri). Makijaż możliwie naturalny i takież paznokcie.
To samo z włosami – jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami ładnych, gęstych loków nie starajmy się tuszować natury.

Symbioza kolorów – turkus i złoto

Styczeń 4, 2011 § 3 Komentarze

fot. snobka, flickr, h&m

Nazwa kolor turkusowego pochodzi od słowa opisującego kamień szlachetny. Turkus kojarzy się z podróżami, a w wielu kulturach uważany jest za kolor ochronny. Biżuteria z turkusów ma także charakter talizmanu. Chętnie sięgamy po odcienie turkusu, bo pasuje do większości popularnych kolorów, jak brązów, beżów, granatów i szarości, a dodatkowo ożywia je.  W zestawieniu ze złotem może stworzyć kombinację zniewalającą. I choć jest to zestawienie przywodzące na myśl raczej letnie niż zimowe plener, doskonale sprawdzi się jako pomysł na kreację karnawałową.

fot. amrita singh, philip lim, arden b, bottega venetta, brownsfashion, charmand chain, chan luu, debenhams, d&g, diane von furstenberg, forzieri, mirabella, giuseppe zanotti, irregular choice, julia clancey, the outnet, polki, tiffany, topshop, opi, sephora, wizaz, yvonne spore, kirnazabette.

Turkusowa sukienka i złote dodatki? Kryształki o barwie turkusa oprawione w stare złoto? Turkusowo-złoty makijaż? Ja jestem bardzo za. W styczniu wybieram się na karnawałową fetę ze znajomymi i już wiem jakie zestawienie kolorystyczne wybiorę.
🙂

 

Śnieżynka

Grudzień 21, 2010 § Dodaj komentarz

Kolorystyczne wybory stylizacyjne opierające się na tym, jaką aktualnie mamy porę roku, może wydać się zabiegiem nieco infantylnym. Bo jak to? Wiosną paradujemy w zieleni, ewentualnie jasnej żółci, latem barwnie, jesienią w palecie barw, jakie serwuje nam przemijająca przyroda. Zimą – obowiązkowo biel. Biel i szarości. Ewentualnie błękity. Nawiązujemy w końcu do kolorystyki sezonu…
Można rzecz uznać za niegroźne szaleństwo. Ale… Coś w tym jest.
Ubrać się na śnieżynkę? Już spieszę z receptą – dużo lśnienia – cekiny, kryształki Swarovskiego, cyrkonie, biele, grafity, zimne odcienie szarości i beżu, futerko, kożuszek, ciepła, ciepła wełna…

fot. adam, dorothy perkins, heavenly treasures, i dont like mondays, jane norman, juicy couture, karl donoghue, le sentier, moschino, patmos, reserved, topshop, opi

Uwielbiam cekiny – stoją na pograniczu szyku i kiczu. Cudowna mieszanka. Na szczęście przeżywają swój renesans. W wielu sieciówkach znajdziecie sylwestrowe kreacje naszpikowane cekinami i koralikami. Do tego – płatki śniegu do uszu i grafitowe, matowe paznokcie.

fot. thakoon, NIFE, alice olivia, opi, karen millen, ippolita, stye guru

Niesamowicie inspirują mnie „mroźne” makijaże. W połączeniu z białą, prostą sukienką (Nife), cekinowym kardiganem (Alice OLivia) i futrzanymi botkami (Thakoon), a także genialną mini-kopertówką wysadzaną czarnymi kamieniami (Karen Millen) znakomicie odda look „na śnieżynkę”.
Let it snow, let it snow, let it snow 😉

Wigilia na służbowo

Grudzień 10, 2010 § Dodaj komentarz

Zapewne wielu z Was usłyszało ostatnio – kiedy robimy wigilię firmową?
Niezależnie od tego, czy pracujecie w wielkich korporacjach czy małych firemkach okazja jest wyjątkowa. Obowiązki służbowe nie zawsze pozwalają zapytać koleżankę, która pracuje biurko obok co u niej słychać. Życzenia świąteczne rzucane zza ekranu komputera też nie są czymś wybitnie angażującym. Wigilia w gronie osób, z którymi pracujemy na co dzień stanowi niepowtarzalną okazję, by przełamać się opłatkiem, zjeść razem świąteczne pyszności i powiedzieć – z całego serca życzę ci dobrych świąt i udanego kolejnego roku.

Jak ubrać się na tę okazję? Według mnie – dość elegancko. Wszystko oczywiście zależy od charakteru Waszego wigilijnego spotkania. Niektóre firmy organizują uroczyste wyjścia do restauracji, inne preferują kameralne spotkania i poczęstunek w wersji składkowej.
Jaki look wybieram z okazji tegorocznej wigilii służbowej?

fot. bottega veneta, bijou brigitte, chanel, endless, h&m, ice, louboutin, NIFE, nordstrom, reserved

Wybieram coś czerwonego, lub koronkowego, koniecznie z czarnymi lub cielistymi dodatkami. Marzą mi się krwistoczerwone usta i beżowe paznokcie. I malutka zgrabna kopertówka. W sam raz na pomadkę, telefon i paczkę chusteczek 😉

U mnie w pracy króluje opcja składkowa. Na pewno wygodnie jest usiąść w eleganckiej restauracji i zamówić coś wykwintnego z karty dań, jednak uważam, że wigilie przygotowane własnoręcznie mają swój wdzięk. Chętnie przekonam się, jak radzą sobie w kuchni ludzie, z którymi przyszło mi dzielić biuro 🙂

fot. bakalland, sagaform, open bar, kuchnia alicji, moje wypieki, urzadzamy, webmd

Sama zamierzam upiec aromatyczny piernik. Pełen bakalii, polany roztopioną gorzką czekoladą i udekorowany połówkami migdałów. A jak rzecz wygląda u Was? 🙂

W Zachęcie zachęcająco

Grudzień 3, 2010 § 2 Komentarze

Świat celebrytów to przede wszystkim „bywanie”. A okazji do tegoż nasze rodzime gwiazdy mają wiele. Tu premiera, tam wernisaż, wreszcie – promocja marki.  Joanna Przetakiewicz, aktualna partnerka polskiego miliardera Jana Kulczyka oraz  projektantka Magda Butrym weszły na rynek modowy z marką LA MANIA. Z tej okazji pani Joanna zorganizowała imprezę inauguracyjną w Galerii Zachęta. Zaprosiła wiele znanych z mediów osobistości.
I ja lubię takie okazje, bo można popatrzeć i poddać życzliwej ocenie 😉
Obiecuję, że innej dziś nie będzie. Jest piątek, przed nami weekend i moc pozytywnych fluidów.

Trzeba to stwierdzić jasno – blond rządzi na salonach (brunetki, przyjmijcie to z godnością ;))

 

fot. plotek

Wszystkie panie wykazały się klasą w wyborze imprezowej stylizacji. Biała dzianinowa sukienka Anji Rubik błyszczała z daleka, a wyraziste kreski dodały jej spojrzeniu prawdziwej głębi. Podoba mi się także skromne, nieco pensjonarskie wydanie Agnieszki Popielewicz. Mogłaby nieco popracować nad doborem odpowiedniej dla swojego typu urody fryzurą, nie jestem też fanką jej makijażu. Natomiast zalecane w przypadku pragnienia wydłużenia nóg monochromatyczne zestawienie rajstop i czółenek wypada w jej przypadku bardzo korzystnie. Ola Kwaśniewska rzadko kiedy wypada źle. Tym razem postawiła na brązy i odcienie miodu – ciepłe kolory przy jej typie urody to strzał w dziesiątkę. Hitem jest dla mnie Magda Mołek, lady in black, jednolita i pozornie minimalistyczna (niezauważalne dodatki), zrobiła według mnie prawdziwą furorę. Świetna sukienka i promienny uśmiech okazały się doskonałym duetem. 🙂

Na deser Borys Szyc w sweterku z szalenie modnym motywem skandynawskich reniferków:

fot. plotek

Nie jest to może szczyt elegancji, ale plus za śledzenie dzianinowych trendów 😉

Where Am I?

You are currently browsing entries tagged with sukienka at SZARA MYSZKA.